Dodatkowy dochód z zakładów bukmacherskich

Lubisz oglądać mecze piłkarskie lub jakikolwiek inny sport? Szukasz dodatkowego zarobku? Jeśli tak to powinieneś wziąć pod uwagę zakłady bukmacherskie, które poza dodatkowych dochodem zapewnią Ci mnóstwo rozrywki. Dzięki zakładom bukmacherskim będziesz mógł wykorzystać swoją wiedzą o sporcie i zarobić na niej. Oczywiście to wszystko jest możliwe bez wychodzenia z domu, ponieważ wydarzenia sportowe możesz oglądać w telewizji, a zakłady bukmacherskie obstawiać w internecie. Wystarczy, że poświęcisz kilka minut na uzupełnienie kuponu i będziesz miał szansę na dobry zarobek. Oczywiście zakłady bukmacherskie nie gwarantują stuprocentowych zysków, a wręcz jest ryzyko strat. Jeśli jednak na bieżąco interesujesz się sportami wytypowanie zwycięskiej drużyny nie powinno być dla Ciebie dużym wyzwaniem. Ponadto poza samym faktem, że możesz zapewnić sobie stały dochód zakłady bukmacherskie posiadają jeszcze jedną ogromną zaletę: sprawiają, że oglądanie wydarzeń sportowych staje się jeszcze bardziej emocjonujące.

FIFA będzie monitorować zakłady bukmacherskie

Międzynarodowa Federacja Piłkarska (FIFA) będzie monitorować zakłady bukmacherskie na mecze eliminacji mistrzostw świata 2010 roku. Zajmie się tym utworzona w Zurychu niezależna firma - poinformowała w czwartek FIFA.
FIFA chce w ten sposób przeciwdziałać ewentualnemu ustawianiu meczów. Eliminacje mundialu 2010 rozpoczną się w przyszłym roku.
Śledztwo w sprawie podejrzanych zakładów bukmacherskich prowadzą obecnie FBI - w amerykańskiej lidze koszykówki NBA (podejrzany o ten proceder sędzia koszykarski Tim Donaghy przyznał się do winy) - oraz ATP, po turnieju tenisowym w Sopocie, gdzie najwyżej rozstawiony Rosjanin Nikołaj Dawidienko niespodziewanie skreczował w meczu z nisko notowanym Argentyńczykiem Martinem Vassallo Arguello.

Avatar - finansowy hit wszech czasów

Najnowszy film Jamesa Camerona zarobił już blisko dwa miliardy dolarów i stał się tym samym najbardziej kasowym hitem w historii. Titanic stracił palmę pierwszeństwa.
Zaledwie miesiąca potrzebował Avatar, by stać się największym hitem kasowym w historii kina. W tym czasie film zarobił na całym świecie 1,859 miliarda dolarów. Pobił tym samym rekord Titanica z lat 1997-1998 - produkcja z Leonardo di Caprio i Kate Winslet zarobił do tej pory 1,843 miliarda dolarów - podaje BBC News.
Trzeba jednak pamiętać o dwóch rzeczach. Bilety na filmy 3D są znacznie droższe niż na zwykle, nie dziwi więc szybki wzrost przychodów. Po drugie jednak trzeba wziąć pod uwagę inflację - przychody Titanica w cenach dzisiejszych byłyby zapewne znacznie wyższe. Zakłady bukmacherskie
Bardzo silnie reklamowany film już podczas pierwszego weekendu na ekranach kin (w okresie świąt Bożego Narodzenia) zarobił 242 miliony dolarów. Sukces był tym większy, że Avatar nie jest adaptacją książki czy gry, a także sequelem. Po 17 dniach wpływy wyniosły już miliard dolarów, co uczyniło film czwartym najbardziej dochodowym w historii.

Polonia Warszawa kupi napastnika z Chile?

Polonia przegrała 2:4 z norweskim IK Start na zakończenie zgrupowania w Murcii. Mimo to właściciel klubu Józef Wojciechowski był zadowolony. - Na Konwiktorskiej dawno nie widziałem tak składnie grającej drużyny - powiedział .
Prezes "Czarnych Koszul" przyjechał z urlopu, by obejrzeć ostatni sparing warszawskiej drużyny w Hiszpanii i porozmawiać z trenerem José Marią Bakero na temat wzmocnień. Polonia, choć sprowadziła już zimą trzech piłkarzy: Tomasza Brzyskiego, Janusza Gancarczyka i hiszpańskiego pomocnika Andreu Mayorala, wciąż nie dokonała transferu do najbardziej kulejącej jesienią formacji - ataku.
- Będzie nowy napastnik, najprawdopodobniej z Chile, z tamtejszej ligi. Bakero widział tego piłkarza przed rokiem, zanotował jego nazwisko. On go nam rekomenduje. Dogadaliśmy się już z samym zawodnikiem i jego menedżerem. Będzie kosztował nas 200 tys. euro, taką ma klauzulę odstępnego. Wkrótce ma do nas przyjechać - zapowiedział Wojciechowski. Oprócz tego na testy do Warszawy mają przyjechać zapowiadani już od dawna Nigeryjczycy. - Mamy też innych piłkarzy do ataku na oku na wypadek, gdyby nie udało się nam sprowadzić Chilijczyka. Wszystko wskazuje na to, że on jest dogadany. Powinien nam wystarczyć tylko jeden nowy napastnik, bo z tego, co widzę, Bakero będzie grał tylko jednym piłkarzem z przodu, a Ivanovski całkiem dobrze sobie radzi. Nie ma co szaleć, poczekamy te cztery miesiące i wtedy będziemy myśleć o kolejnych - mówi prezes Polonii.
Fortuna zakłady bukmacherskie fortuna zakłady bukmacherskie fortuna bukmacher.

Śmierć Johnny'ego Deppa - internauci się nabrali

Plotka o wypadku i śmierci znanego aktora szybko rozeszła się po serwisach społecznościowych. Trudno było ją zdementować, co wykorzystali cyberprzestępcy. Internauci poszukiwali filmu przedstawiającego wypadek, a oszuści podsunęli im trojana. sts
Fałszywa wiadomość o wypadku samochodowym Johnny'ego Deppa rozeszła się błyskawicznie. Zaczęło się od fałszywej strony, która wyglądała jak news z CNN dotyczący śmierci aktora. Strona znalazła się na 2. miejscu w wynikach wyszukiwania dla frazy "Johny Depp dead".
Wiadomość była dalej przekazywana pocztą pantoflową za pośrednictwem portali społecznościowych. Był to jeden z najgorętszych tematów na Twitterze.
Cyberprzestępcy szybko zauważyli zainteresowanie tematem i postanowili zaoferować dodatkową treść - nagranie wideo z miejsca wypadku.
Oszukańcza witryna znajdowała się na pierwszej stronie wyników dla wspomnianej frazy. Odwiedzający ją użytkownik nie widział od razu filmu, ale linki do innych stron. Klikając w kilka odnośników, docierał do upragnionego materiału, ale tam okazywało się, że trzeba pobrać jeszcze kodek ActiveX. Firma Sophos ustaliła, że krył się za nim szkodnik znany jako Troj/Dldr-DB.
– Plotka nabrała takiego rozmachu, że wyjaśnienie sytuacji stało się niemożliwe - powiedział Graham Cluley, starszy konsultant ds. technologii w Sophos. - Oryginalna witryna zawierająca fałszywy raport CNN była tylko głupim żartem, ale strony z trojanami udowadniają, że hakerzy maksymalnie wykorzystują tego typu sytuacje, i są gotowi zainfekować komputery tak wielu fanów Deppa, jak to tylko możliwe (…) Nawet gdy, tak jak w tym przypadku, historia jest nieprawdziwa, hakerzy mogą wykorzystać ciekawość internautów do zainfekowania jak największej liczby komputerów.
Nie jest to pierwszy raz, gdy pojawia się zmyślona historia o wypadku gwiazdy. Podobnie było z aktorką z serii filmów o Harrym Potterze, Emmą Watson oraz raperem Kanye Westem.

Domowe sposoby na chrypkę

Drapanie w gardle i zmieniony głos. To częsta zimowa dolegliwość, z którą można walczyć domowymi sposobami. Przedstawiamy kilka sprawdzonych metod, które przywrócą nam głos.
Ból towarzyszący mówieniu, zmiana barwy głosu, czasem jego zanik. To objawy chrypki - zaburzenia czynności krtani, będącego najczęściej efektem nadmiernej eksploatacji głosu, wdychania dymu tytoniowego, nadużywania alkoholu, zanieczyszczenia i przesuszenia powietrza czy też, częstego o tej porze roku, przeziębienia. W okresie jesienno-zimowym chrypka jest zjawiskiem częstym i choć uciążliwa, jest w miarę prosta do wyleczenia. Fortuna
W celu osiągnięcia natychmiastowej ulgi należy złagodzić podrażnienie błony śluzowej gardła, zapewniając jej odpowiednie nawilżenie i osłonę. Pomocne w tym mogą być nasiona lnu, które są bogate w substancje śluzowe. Ta pochodząca z Europy Wschodniej i rejonu Morza Śródziemnego roślina, od lat stosowana jest w leczeniu chorób układu oddechowego. Tradycyjne siemię lniane, jakkolwiek skuteczne, coraz częściej zastępowane jest lnem mielonym, o znacznie wyższej efektywności w walce z chrypką.
- Len mielony zaczyna wypierać klasycznie stosowane w zielarstwie siemię dzięki temu, że jest łatwiej przyswajany i posiada niemal dwukrotnie większą ilość substancji śluzowych o właściwościach powlekających - mówi Marek Kubara, właściciel firmy Ekoprodukt.
Poza siemieniem lnianym, równie często w celu pozbycia się niechcianej chrypki stosuje się specyfiki zawierające ekstrakt z szałwii, rumianku bądź tymianku. Sporą skuteczność przypisuje się również sokom z owoców mango, cytryny i ananasa.
Wiadomo oczywiście, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Dlatego w okresie, w którym jesteśmy szczególnie narażeni na nieprzychylne działanie warunków atmosferycznych, warto zainwestować w wełnianą czapkę i ciepłe buty, a widmo zimowej chrypki… pozostanie wyłącznie widmem.

Polacy nie planują swojej przyszłości finansowej

„Nie potrzebuję”, „żyję dniem dzisiejszym, nie myślę o przyszłości”, „nigdy o tym nie myślałem” to najczęściej pojawiające się odpowiedzi na pytanie o oszczędzanie i wykupywanie inwestycyjnych polis ubezpieczeniowych przez Polaków.
Podstawową przyczyną nieubezpieczania się są przede wszystkim bardzo niska świadomość ubezpieczeniowa, brak wiedzy i nikłe zainteresowanie rynkiem ubezpieczeń. Tymczasem, w kontekście ostatnich dyskusji na temat wysokości przyszłej emerytury, gromadzenie dodatkowych środków na przyszłość staje się coraz większą koniecznością.
Reforma systemu emerytalnego przeprowadzona w 1999 roku zakładała, że oprócz I filaru (ZUS) i II filaru (OFE), zbudowany zostanie silny III filar oparty na gromadzeniu dodatkowych, dobrowolnych oszczędności na cele emerytalne. Niestety, jak pokazują licznie przeprowadzane badania, sondaże, analizy i diagnozy społeczne Polacy nie oszczędzają, nie zabezpieczają finansowo swojej przyszłości, a drobne kwoty „na czarną godzinę” trzymają w przysłowiowej skarpecie.
Wraz ze zmianami systemowymi w parze powinny iść zmiany w sposobie myślenia naszego społeczeństwa. W poprzednim systemie odpowiedzialność za finansową przyszłość obywateli ponosiło państwo i jego „potężne” instytucje. Obywatele skupiali się jedynie na zaspakajaniu bieżących potrzeb (postawa „oni są odpowiedzialni za moją przyszłość”). Obecnie poziom i jakość przyszłego życia zależy od naszych indywidualnych, przede wszystkim finansowych, decyzji (postawa „odpowiedzialność leży po mojej stronie”). Jest to tym bardziej istotne, że z trwającej właśnie dyskusji podsumowującej dekadę zreformowanego systemu emerytalnego jasno wynika, że zasady w obecnym kształcie nie gwarantują nam środków finansowych pozwalających na dostatnie życie w okresie „jesieni życia”.

Specjaliści radzą, jak nie stracić danych podczas mrozów

Temperatury dochodzące do -20 stopni Celsjusza to bardzo poważne zagrożenie dla naszych komputerów, odtwarzaczy mp3 i innych urządzeń elektronicznych, ostrzegają specjaliści odzyskiwania danych z największego laboratorium w Europie Środkowo-Wschodniej. Przygotowali oni listę najważniejszych porad, dzięki którym będziemy mogli ochronić nasze dane i urządzenia przed zniszczeniem podczas mrozów.
- Najczęstszym błędem, jaki popełniają użytkownicy komputerów jest pozostawianie ich na dłuższy czas w zimnych miejscach, a następnie szybkie uruchomienie ich w biurze bądź w domu. W takich sytuacjach w elektronice laptopa lub innego urządzenia cyfrowego natychmiast gromadzi się wilgoć, naprężają się układy elektroniczne i nasz sprzęt może ulec bardzo poważnej awarii, co bezpośrednio prowadzi do utraty danych. Warto więc odczekać kilkanaście minut i dopiero wtedy włączyć nasze urządzenie – mówi Paweł Odor, główny specjalista Kroll Ontrack w Polsce.
W wyniku mrozów dane tracą przede wszystkim pracownicy firm korzystający z laptopów, użytkownicy telefonów komórkowych i aparatów fotograficznych, które na mrozie, w wyniku awarii, tracą zapisane na swych pamięciach zdjęcia. Powodem zwiększonej liczby skomplikowanych przypadków, jakie trafiają w obecnych miesiącach do laboratorium Kroll Ontrack, są także ferie i urlopy zimowe, podczas których intensywniej eksploatujemy sprzęt na zewnątrz, m.in. podczas podróży, wycieczek górskich czy na stokach narciarskich. Wtedy też jest on bardziej niż zwykle narażony na awarie.

1/4 finału Pucharu Holandii w Polsacie Sport Extra

Pary 1/4 finału:
Ajax Amsterdam - NEC Nijmegen (transmisja od godz. 18.25)
NAC Breda - Go Ahead Eagles
Sparta Rotterdam - FC Twente Enschede
PSV Eindhoven - Feyenoord (od godz. 20.30)

Jak widać w najlepszej ósemce jest cała czołówka Eredivisie, ale i jeden Kopciuszek - drugoligowy Go Ahead Eagles. To co prawda jeden z bardziej utytułowanych klubów holenderskich - czterokrotny mistrz Holandii, lecz te osiągnięcia miał przed II wojną światową. Teraz faworytem jest Breda, lecz warto zwrócić uwagę, iż klub z Deventer jest w ścisłej czołówce Jupiler ligi i tamtejszym fanom marzy się podwójny triumf klubu o wdzięcznym przydomku "Duma znad Ijssel".
Głównymi faworytami do wzniesienia Pucharu są jednak potentaci - najbardziej utytułowany w dziejach tych rozgrywek Ajax (wygrywał Puchar 17 razy) oraz drugi na tej liście Feyenoord (11 finałowych zwycięstw) i PSV (8 razy).
To spotkanie zapowiada się najciekawiej - faworytem są oczywiście gospodarze, lecz aktualny zdobywca KNVB Beker zamierza sobie zrekompensować praktycznie już stracone szanse w walce o tytuł mistrzowski właśnie w tych rozgrywkach.

Czy istnieje życie poza Ziemią?

Wiele jest gwiazd takich jak Słońce. Już teraz wiadomo, że co najmniej jedna z nich także ma układ planetarny. Teleskopy optyczne nie pozwalają rozróżniać planet podobnych do Ziemi w takim układzie, jednak można przy ich pomocy dostrzec dyski gazowo-pyłowe wokół innych gwiazd, z których prawdopodobnie powstają planety.
SETI (Search for Extraterrestrial Intelligence) to zainicjowany przez amerykańskich naukowców program poszukiwania istot inteligentnych w naszej Galaktyce. polega na analizowaniu sygnałów, dochodzących z kosmosu, i wybieraniu tych , które można podejrzewać, że nie są generowane przez procesy naturalne.

Diamentowe oceany na Uranie i Neptunie

Oceany płynnego diamentu, z pływającymi w nich diamentowymi górami – taki fenomen może występować na powierzchni Neptuna i Urana zdaniem naukowców, którzy wyniki swoich badań opublikowali w najnowszym numerze „Nature Physics”.
Pierwsze dokładne pomiary progu topnienia diamentu wykazały, że podczas procesów zamrażania i topnienia zachowuje się on jak woda, z stałymi kawałkami minerału pływającymi na powierzchni płynnej formy. Niespodziewane odkrycie pozwoliło naukowcom na nowo zrozumieć diamenty i niektórych spośród najbardziej odległych planet naszego układu. Diamenty są stosunkowo powszechne na naszej planecie. Jednakże ich próg topnienia nie został dotychczas zmierzony. Nie wystarczy tylko podnieść temperatury i stopić diament, trzeba także zwiększyć ciśnienie co powoduje trudności przy mierzeniu temperatury.
Innej grupie naukowców z Sandia National Laboratories kilka lat temu udało się stopić diament lecz nie byli w stanie zmierzyć ciśnienia i temperatury topnienia. Trik polegał na tym, aby powstrzymać go przed fizycznym przejściem w grafit pod wpływem ekstremalnie wysokiej temperatury. Diament został stopiony pod ciśnieniem 40 milionów razy większym niż to odczuwalne przez człowieka stojącego na wysokości poziomu morza. Następnie ciśnienie było redukowane. Gdy spadło do 11 milionowej wielokrotności ciśnienia ziemskiego, a temperatura do 50 000 stopni zaczęły wyłaniać się bryły diamentu. Następnie stało się coś niespodziewanego – bryły diamentu nie zaczęły tonąć tylko unosiły się na powierzchni. Z czasem gdy ciśnienie spadało a temperatura pozostawała ta sama, pojawiało się więcej brył. Większość materiałów jest bardziej gęste w stałym stanie skupienia, niż w ciekłym. Wyjątkiem jest woda, a także jak się okazało – diament.